Baśnie, legendy i mity

Baśń

Jakub i Wilhelm Grimm "Złota gęś"


  Pewien ojciec miał trzech synów, z których najmłodszego zwano Głuptaskiem i wszyscy się z niego naśmiewali a szczególnie starsi bracia.

 
Pewnego razu najstarszy z braci wybrał się do lasu rąbać drzewo. Matka wręczyła mu spory kawał ciasta i butelkę wina, by nie cierpiał głodu. Na miejscu spotkał siwego karzełka, który poprosił, aby poczęstował go plackiem i pozwolił łyknąć trochę wina. Mądry brat jednak odmówił w obawie, że dla niego zabraknie. Kiedy zaczął rąbać drzewo, za sprawą starego karzełka zranił się w rękę i musiał wrócić do domu.

  Następnego dnia średni brat ruszył do lasu. Historia powtórzyła się. Mądry brat także nie podzielił się jedzeniem. Rozgniewany karzełek sprawił, że brat zranił się siekierą w nogę i nie mógł wykonywać dalszej pracy.

  W końcu najmłodszy Głuptasek poprosił ojca, by ten pozwolił mu pójść do lasu rąbać drzewo. Ojciec początkowo nie chciał się zgodzić, bo nie wierzył w możliwości najmłodszego syna, ale ten ostatni tak długo prosił aż ojciec uległ jego namowom. W lesie, podobnie jak jego starsi bracia, spotkał karzełka. Na jego prośbę nakarmił go i napoił. W rewanżu karzełek wskazał mu drzewo do ścięcia, w którego korzeniach miał znaleźć coś, co zapewni mu szczęście. Głuptasek posłuchał rady i rzeczywiście między korzeniami znalazł gęś pokrytą złotymi piórami.

Zabrał ją więc ze sobą do gospody, gdzie przenocował. Tymczasem karczmarz miał trzy córki, które widząc złotą gęś zapragnęły mieć chociaż po jednym piórku. W nocy, kiedy Głuptasek zasnął, najstarsza córka podkradła się do gęsi i złapała ją za skrzydło. W tym samym momencie palce przywarły do niego i nie mogła je oderwać. To samo przytrafiło się dwóm pozostałym siostrom. Nazajutrz Głuptasek wziął gęś pod pachę i nie przejmując się towarzystwem dziewcząt ruszył w dalszą drogę. Podczas marszu przez pole zauważył je ksiądz i zaczął robić im wymówki, że nie wypada gonić dziewczętom za młodym chłopcem. Chwycił najmłodszą za rękę, żeby ją zatrzymać i natychmiast został przykuty do nich. Chwilę później dołączył zakrystian, chcąc przypomnieć księdzu o jego obowiązkach. Nie mogąc się uwolnić poprosili wieśniaków o pomoc, ale i ci dołączyli do szeregu.

 

W takim składzie dotarli do kraju, w którym córka panującego króla była nieustannie smutna. Żeby temu zaradzić król ogłosił, że odda ją za żonę temu, który zdoła ją rozśmieszyć. Gdy to Głuptasek usłyszał postanowił spróbować szczęścia. Wybrał się do królewny ze swoją świtą, co tak rozbawiło dziewczynę, że nie mogła opanować śmiechu. Wtedy Głuptasek poprosił króla, by oddał mu córkę za żonę. Królowi jednak nie w smak był taki zięć, więc zaczął wymyślać warunki. Zażądał, by Głuptasek przyprowadził człowieka, który zje całą górę chleba. W tej sytuacji pomógł mu znów karzełek,  wcielił się w człowieka głodnego jak wilk i sprostał zadaniu postawionemu przez króla. Ten jednak nie zadowolił się tym wyczynem i zażądał, by Głuptasek sprowadził tym razem człowieka, który wypije całe wino znajdujące się w jego piwnicach. I w tej sytuacji pomógł karzełek Król nadal jednak szukał wymówek. Ostatecznym warunkiem miało być sprowadzenie okrętu, który pływa po morzu i po ziemi. I teraz nie zawiódł siwy karzełek. A wszystko w nagrodę za dobre serce chłopca.

 

A kiedy Głuptasek przypłynął takim właśnie statkiem, król nie mógł już odmówić ręki królewny. Odbyło się huczne weselisko a po śmierci króla rządy objął Głuptasek i ze swą piękną żoną panował długo i szczęśliwie.