Baśnie, legendy i mity

Legenda

Magdalena Grądzka "Wars i Sawa"

 

 Dawno temu, kiedy nasz kraj pokrywała nieprzebyta puszcza, w samym jej sercu nad Wisłą żył młody rybak o imieniu Wars. Był człowiekiem pracowitym i pogodnym, toteż szczęście mu sprzyjało. Sam wyciosał łódź, często wypływał na połowy i nigdy nie wracał z pustymi rękami. Szczególnie lubił nocne wyprawy, kiedy na rzece panował niezmącony spokój a świat spowijała księżycowa poświata.

              Pewnego razu, kiedy ukryty w trzcinach zarzucił sieci czekał na połów, zauważył prześliczną, długowłosą dziewczynę, której ciało od połowy stanowił rybi ogon. Syrena nieświadoma tego, że ją ktoś podgląda, zaczęła śpiewać. Na dźwięk jej głosu rybak zakochał się od pierwszego wejrzenia. Od tego czasu co noc pragnął ją zobaczyć, więc chował się w szuwarach i napawał się jej urodą i śpiewem. Wreszcie postanowił się ujawnić i wyznać jej miłość. Okazało się, że rybak też nie był obojętny syrenie. Wars poprosił ją o rękę, a ona zgodziła się. Zgoda syreny na małżeństwo z człowiekiem sprawiła, że rybi ogon zamienił się w nogi.

Wkrótce w chacie nad rzeką odbyło się huczne weselisko Warsa i Sawy a oni żyli długo i szczęśliwie otoczeni szacunkiem ludzi. Po latach wokół ich domu powstała duża osada rybacka, którą na ich pamiątkę nazwano - Warszawa. Tak powstał zalążek naszej stolicy.